Obecnie, w polskiej jak i zagranicznej blogosferze, często można spotkać posty pt. "Co dostałam/łem na święta". Pomimo że nie zamierzam całkowicie pozbawiać się przyjemności z pisania takiego tekstu, dzisiaj mam zamiar pochwalić się tym, co rodzina dostała ode mnie. Jako że chciałam włożyć w prezenty serce, jednocześnie nie wkładając w nie zbyt dużo czasu ani gotówki (nie cierpię na nadmiar żadnej z dwóch ostatnich rzeczy), uruchomiłam trybiki mózgowe odpowiadające za pomysłowość i oto co stworzyłam:
Peelingi domowej roboty
Niebieski - waniliowo-arakowy
Żółty - pomarańczowy
Różowy - jabłkowo-marcepanowy
Trufle czekoladowe z kolorowym pieprzem i Malibu
Oprócz tego, każdy dostał zestaw ciasteczek owsianych w czekoladzie, żeby słodkości nie było za mało.
Dajcie znać, czy prezenty Wam się podobają, i czy życzycie sobie przepisy :) Napiszcie mi także, co Wy sprezentowaliście waszym bliskim - może też jakieś ciekawe DIY?
Dajcie znać, czy prezenty Wam się podobają, i czy życzycie sobie przepisy :) Napiszcie mi także, co Wy sprezentowaliście waszym bliskim - może też jakieś ciekawe DIY?






